Tessa
Gdy tylko zobaczyłam ten nagłówek, niemal zerwałam się z łóżka i pobiegłam prosto do Gideona. Znalazłam go w salonie; miał poluzowany krawat, stopy oparte na podnóżku i otwartą książkę na kolanach. Bez żadnych wstępów wetknęłam mu telefon pod nos.
– Spójrz na to.
Zmarszczył brwi, nachylając się. Ręka mi drżała, gdy czytał nagłówek, a potem patrzył na ziarniste zdjęcia: jedno z naszego pocału
















