Tessa
Wpatrywałam się w różę w mojej dłoni, niepewna, co ma ona reprezentować. Była piękna, ale jej czerwień sprawiała, że w głowie mi się kręciło. Czy to były przeprosiny? Romantyczny gest? Próba wycofania się z tego, co powiedział wcześniej?
A potem Gideon kazał mi się szykować na kolację, co tylko pogłębiło moje zagubienie.
Rozchyliłam usta, by zaprotestować lub przynajmniej zapytać dlaczego, a
















