Tessa
Zatrzymałam się gwałtownie w momencie, gdy Vivienne weszła do sali.
Wyglądała promiennie jak zawsze, jej lśniące blond włosy były lekko rozwiane przez wiatr. Długie nogi były wyraźnie wyeksponowane spod spódnicy, a szpilki — odrobinę za wysokie — sprawiały, że górowała nad tłumem.
— Dlaczego ona tu jest? — zapytałam, zanim zdążyłam ugryźć się w język. Odwróciłam się i spojrzałam na Gideona,
















