Tessa
Poranne światło wpadło przez zasłony, kładąc złociste pasy na podłodze hotelowego pokoju. Przetarłam oczy, próbując otrząsnąć się z sennego otumanienia, ale moją uwagę przykuł cichy dźwięk. Chrapanie.
Odwróciłam głowę w stronę źródła hałasu, które znajdowało się w pobliżu kanapy, i tam go zobaczyłam — Gideon leżał wyciągnięty na sofie, z jedną ręką zwisającą nad krawędzią i nogą zgiętą pod k
















