Tessa
Gideon wjechał na parking, a w momencie, gdy rozpoznałam neon nad wejściem do baru, żołądek podszedł mi do gardła. Światła bzyczące nad szklanymi drzwiami były tymi samymi, które migotały każdej nocy pod koniec mojej zmiany, rzucając nikłe aury na popękany asfalt.
Nie było mnie tu całe wieki, choć w rzeczywistości minęło niewiele czasu.
„Wszystko w porządku?” – zapytał Gideon, zerkając na mn
















