~Perspektywa Avy~
Nienawidziłam idei śmierci.
Jak to możliwe, że ktoś w jednej chwili jest tuż obok, oddycha, śmieje się, żyje – a w następnej po prostu... znika? Ich głos, ciepło ich dotyku, swojskość ich obecności, wszystko to zostaje wymazane, jakby nigdy nie istnieli. Widziałam to zbyt wiele razy w sterylnych, obojętnych ścianach szpitala i za każdym razem rozdzierało to coś głęboko we mnie. T
















