~Punkt widzenia Avy~
Salę wypełniła osłupiała cisza. Słowa Dylana zawisły w powietrzu, każda sylaba uderzała w tłum z siłą niemal fizyczną. Przez sekundę nikt nie oddychał. Nikt się nie poruszył.
Grayson zawarczał obok mnie, podczas gdy mój oddech się załamał. Wstyd, szok i zdrada wrzały we mnie, mieszając się z gniewem, który tlił się, odkąd ten koszmar się zaczął. Zanim się zorientowałam, stałam
















