~Punkt widzenia Graysona~
Czekałem, aż powstanie między nami wystarczający dystans, zanim wyszedłem z cienia i podszedłem do sprzedawcy, próbując przekonać samego siebie, że nie zwariowałem i naprawdę idę ulicą we Włoszech.
Sprzedawca, którego właśnie opuściła, uśmiechnął się do mnie, tym samym uśmiechem, którym obdarzył Avę – uśmiechem, który chciałem zedrzeć mu z twarzy. Moje spojrzenie przeszył
















