~Perspektywa Graysona~
— Wielki gest w deszczu zadziałał, co? — Głos Isabelli przeciął ciszę, wypełniony tym triumfalnym tonem, który był zbyt irytujący jak na mój gust. Nie żeby cokolwiek kiedykolwiek mi się podobało. Opierała się o blat, niedbale chrupiąc czipsy, a każde głośne chrupnięcie było przypomnieniem, jak bardzo podobało jej się reżyserowanie całej tej sytuacji.
Wypuściłem powietrze, ze
















