~Punkt widzenia Avy~
– Eliza, wracaj! – warknęłam, a panika wdarła się do mojego głosu.
Zanim zdążyła odpowiedzieć, powietrze rozdarł krzyk, ostry i przeszywający. Krew ścięła mi się w żyłach, gdy obróciłam się gwałtownie, akurat by zobaczyć, jak Eliza potyka się, a telefon wypada jej z rąk, gdy wrzeszczy.
– Eliza! – krzyknęłyśmy z Isabellą jednocześnie.
Odwróciłyśmy się i pędziłyśmy w jej stronę,
















