~Punkt widzenia Graysona~
– Biorąc pod uwagę fakt, że Monica wciąż oddycha, a ty jesteś wystrojony na bal Rickona, powiedziałbym, że radzisz sobie całkiem nieźle – w głosie Liama słychać było rozbawienie.
Nie kłopotałem się patrzeniem na niego. Moje oczy pozostały utkwione w drzwiach, czekając na Avę, która powinna była wyjść pięć minut temu. – Nie rozumiem, dlaczego wszyscy tak uwielbiacie dramat
















