~Punkt widzenia Avy~
– Więc powiedziałaś swojemu ojcu, żeby się wypchał, i po prostu wyszłaś? – Głos Isabelli praktycznie wibrował z ekscytacji, gdy pochylała się nad stołem, z oczami szerokimi i pełnymi ciekawości.
Jęknęłam, próbując zachować spokój, gdy podniosłam wzrok znad mojej w połowie zjedzonej kanapki.
– Chyba po raz dziesiąty powtarzam, Bels, nie powiedziałam mu, żeby się wypchał. Powied
















