~Punkt widzenia Graysona~
Czułem, jak płomienie rosną, liżąc coraz bliżej i bliżej mojej skóry, gorąco było nie do zniesienia. Mój wilk wyrwał się do przodu w odpowiedzi, rycząc wewnątrz mojej głowy, a ja pozwoliłem mu przejąć kontrolę. Łańcuchy pękły, drewno trzasnęło, i przebiliśmy się przez ścianę chaty, wypadając w noc tuż przed tym, jak ogień pochłonął wszystko za nami.
Świeże powietrze uderz
















