~Punkt widzenia Avy~
Jako dziecko wyobrażałam sobie swój dzień ślubu tylko raz i zawsze był to idealny, precyzyjny obraz. Wielka sala, każdy kąt spowity bielą. Nic nie było nie na swoim miejscu; kwiaty były nieskazitelne, a przy wejściu stało wielkie lustro, które ustawili moi rodzice, aby każdy mógł upewnić się, że wygląda najlepiej, zanim wejdzie na salę.
Znałam tylko perfekcję, ale mimo to koch
















