~Punkt widzenia Avy~
Zabrał mnie do Włoch!
Do Włoch!
Wciąż próbowałam to sobie ułożyć w głowie, gdy lądowaliśmy. I to nie byle jakim rejsowym lotem, ale jego prywatnym odrzutowcem. Grayson pojechał prosto do swojego prywatnego hangaru, kazał mi wsiąść do samolotu, a teraz byliśmy tutaj.
We Włoszech.
Na pizzę.
Wpatrywałam się w zapierający dech w piersiach widok włoskiej wsi, gdy odrzutowiec zwalni
















