~Punkt widzenia Avy~
Napięcie w pokoju było tak gęste, że wydawało się, iż może udusić każdego w środku. Po płomiennej deklaracji Isabelli nie poruszyła się ani jedna żywa dusza. Cisza była niemal bolesna, przerywana jedynie cichym szumem klimatyzacji.
Żałowałam przyjścia tutaj w momencie, gdy Isabella wyciągnęła mnie z restauracji, nalegając, byśmy położyły kres temu sojuszowi, zanim się zacznie.
















