Sienna, siedząca cicho obok Davii, nagle zaczęła płakać. „Elaro, to wszystko moja wina. Nigdy nie powinnam mówić ludziom, że zepchnęłaś mnie ze schodów. Wiem, że tak naprawdę nie chciałaś mnie skrzywdzić.
Mama wysłała cię do tego instytutu, bo martwiła się o mnie. Jeśli jesteś wściekła, bądź wściekła na mnie. Tylko... nie obwiniaj mamy”.
Chwyciła Davię za rękę, wyglądając na poruszoną, ale i w pew
















