Nyles nie chciał nawet ponownie spojrzeć na Elarę. Zamiast tego odwrócił się i delikatnie pomógł Siennie wstać, mówiąc miękkim, troskliwym głosem: "Nie martw się. Nikt cię nie skrzywdzi. Chodź, pomogę ci się przebrać".
"Ale..." — zawahała się Sienna, zerkając na Elarę, która wyglądała blado i drżała w basenie. Wyglądało na to, że chce wstawić się za Elarą.
Mimo to nie potrafiła odmówić Nylesowi. S
















