"Później państwo Drask przyszli przeprosić Elarę, ale ona znowu wpadła w szał — ugryzła Sorena tak mocno, że niemal zdarła mu skórę z ramienia, a dziadek tak się zdenerwował, że zemdlał..."
"Zachowanie Elary jest coraz gorsze!" — ktoś poskarżył się ze złością.
Inna osoba przytaknęła: "Tak, ona po prostu depcze okazaną jej dobroć!"
"Gdyby to była ja, nie pozwoliłabym jej odejść bez kilku policzków"
















