Informacje wydawały się bezbłędne, ale w rzeczywistości były płytkie, co wskazywało na to, że ktoś celowo coś ukrywa.
Wyglądało na to, że musi osobiście udać się do rodzinnego miasta Thatchera.
„Wulfenie?”
Znajomy głos nagle wyrwał Wulfena z rozmyślań.
Szybko odłożył to, co trzymał w dłoni, i spojrzał z łagodnym, pełnym miłości uśmiechem na Elarę, która weszła po cichu, nie dając mu o tym znać.
El
















