„Nawet jeśli firma jutro się rozpadnie, to wasz problem—”
Plask!
Ostry policzek przerwał słowa Elary, wyrywając ją z krawędzi furii.
Wszyscy zamarli. Nikt się nie spodziewał, że Barrett – który do tej pory milczał – nagle ją uderzy.
Elara odchyliła głowę, dzwoniło jej w uszach, a potem usłyszała gniewny głos Barretta. „Co ty za bzdury wygadujesz? Kestnerowie wychowywali cię przez 18 lat. Nie oczek
















