Rozdział 28 Czy ona oszalała?
Soren nie przestał po kopnięciu. Uniósł pięść i uderzył, przeklinając: „To za znęcanie się nad Sienną! Bezczelna suka! Prawie ją zabiłaś i nawet nie czujesz winy. Jak ktoś tak podły może w ogóle istnieć?”
Twarde pięści. Pełne pogardy przekleństwa...
Przez chwilę Elara czuła się, jakby wróciła do tamtego piekła.
Bili ją pięściami, kopali, pluli na nią i oddawali na nią
















