– Pomożesz mi, Elaro?
Rogan wyglądał jak zagubiony, moknący w deszczu szczeniak – a jego zazwyczaj bystre oczy wypełniało teraz bezradne błaganie.
Jego szczery ton i spojrzenie uderzyły Elarę prosto w serce.
Nie rozumiała, dlaczego Rogan, zupełnie jej obcy człowiek, jest z nią tak szczery, ale wyczuwała ukryty ból pod maską jego spokojnych słów.
Kestnerowie ją porzucili, ale przynajmniej nie byli
















