Klask!
Dźwięk spoliczkowania odbił się echem po całym sklepie.
Davia nie hamowała się — ręka zapiekła ją od siły uderzenia. Ale nie dbała o to. Niech boli; była wściekła. — Naprawdę myślałam, że wydoroślałaś — powiedziała ostro, wbijając wzrok w Elarę. — Ale nie, wciąż jesteś tą samą upartą, samolubną dziewuchą.
— Sienna zawsze dobrze cię traktowała. Zawsze o ciebie dbała, nawet stawiała cię na pi
















