Po całym dniu pracy i ciągłym użeraniu się z Corinem, Elara czuła się całkowicie wyczerpana.
Widząc jej upór, Alistaira ścisnęło w klatce piersiowej z frustracji. „Ty...”
Zdjął okulary i potarł nasadę nosa, wyraźnie zirytowany. „Nie chcę marnować czasu na kłótnie z tobą. Kiedy będziesz tego żałować, nie przychodź do mnie z płaczem, żebym to naprawił!”
Założył okulary z powrotem, nawet nie zerknął
















