„Dziękuję...”
To proste słowo niosło w sobie coś więcej niż wdzięczność za jego dobroć tego dnia. Było też podziękowaniem za rzadki akt łaski – usłyszenie, że nie musi przepraszać.
Chcąc oszczędzić właścicielowi sklepu dalszych kłopotów, Elara odeszła tego samego popołudnia.
Wciąż nie widziała twarzy osoby działającej przeciwko niej w cieniu, ale była pewna, że mają w zanadrzu kolejne plany. Mimo
















