Krzywda została wyrządzona, a człowiek odszedł. Żadne wyznanie winy, nieważne jak szczere czy bolesne, nie mogło tego cofnąć.
Dax był zbyt przebiegły, by nie pojmować tej prawdy.
Jednak Corin był jego młodszym bratem, jedyną stałą w jego życiu, co sprawiało, że ciężar tej sytuacji był inny.
Czy to z powodu wysiłku wywołanego szlochem, czy też osłabienia po chorobie, na twarzy Corina odcisnęło się
















