Nie tylko stawiał Siennę na piedestale — spędzał większość czasu, próbując ją do siebie przekonać, knując psikusy i planując zemstę przeciwko niej.
Elara ani przez sekundę nie wierzyła, że pojawił się nagle z czystej dobroci serca.
Uchyliła się przed wyciągniętą ręką Sorena, tłumiąc falę złych wspomnień.
Strażnik, który otrzymał policzek, mruknął: „Panie Drask, u Kestnerów jest tylko jedna prawdzi
















