Sąsiedzi pospieszyli z pomocą, z twarzami pełnymi troski pomagając Siennie wstać.
Kurczowo trzymała się kobiety, która ją podtrzymywała, jakby walczyła o życie.
"Ja..." zaczęła mówić, ale wtedy tłum przeciął głos.
"Zoey!"
Rogan zawołał z wyćwiczoną swobodą, witając kobietę jak starą znajomą.
"No proszę, czy to nie Rogan?"
"Dawno cię nie widziałam. Co porabiałeś?"
"Posłuchałam twojej rady i kazałam
















