Bez wahania Elara zawróciła i skierowała się w stronę ogrodu.
Posiadłość Kestnerów była ogromna, a od strony ogrodu mogła obejść dom i dotrzeć do kwater służbowych, gdzie mieszkała.
Starała się unikać jakichkolwiek dawnych „znajomych twarzy”, przemykając blisko murów, ale odgłosy z centrum przyjęcia co jakiś czas niosły się echem.
„Dzisiejsza kolacja została specjalnie przygotowana przez panią Kes
















