Nikt by nie pomyślał, że dorosły mężczyzna stanie na środku ulicy i tak dumnie oraz wesoło ogłosi, że jest na utrzymaniu kobiety.
„Ty... Ty...” Głos Kaelena załamał się, gdy wpatrywał się w niego przez dłuższą chwilę, nie mogąc sformułować ani jednego spójnego słowa.
Kiedy wreszcie odzyskał głos, był on ostry i roszczeniowy. „Jak ją przed chwilą nazwałeś?”
To imię zawsze należało wyłącznie do nieg
















