Odrzucona dziedziczka: Wzięta przez bossa syndykatu

Odrzucona dziedziczka: Wzięta przez bossa syndykatu

Autor: Sigrid Eriksson

Rozdział 2 Przepraszam, to się więcej nie powtórzy
Autor: Sigrid Eriksson
5 cze 2026
Elara siedziała na ziemi, dopóki wirowanie w głowie w końcu nie ustąpiło. Powoli wstała, a jej ciało było sztywne i obolałe. Nie czuła smutku ani poczucia krzywdy. Sprawdziła kieszenie i znalazła tylko jeden banknot dwudziestodolarowy, dwie piątki i dwie monety pięćdziesięciocentowe. Kaelen kazał jej wziąć taksówkę, ale nie dał jej na to ani dolara. Pewnie zapomniał, że kiedy dwa lata temu wyrzucono ją do Instytutu Aurelian, Kestnerowie ogołocili ją ze wszystkiego. Powiedzieli: „Brak rozpraszaczy pomoże ci lepiej się uczyć i zreformować”. Nie zostawili jej nawet gumki do włosów. Te 31 dolarów, które miała, należało do poprzedniego właściciela bluzy, którą miała na sobie. Elara ścisnęła gotówkę, czując ucisk w piersi. Nos zaczął ją szczypać. Szczelniej otuliła się bluzą, naciągnęła kaptur, schowała pieniądze z powrotem do kieszeni i ruszyła pieszo w dół góry. Przeszył ją zimny wiatr, a jej mała, samotna postać powoli znikała w oddali. ... Pogoda robiła się coraz chłodniejsza, a noc zapadała szybko. Kaelen, prosto po wygranym wyścigu i wieczorze spędzonym z przyjaciółmi, w końcu pojawił się w domu. W momencie, gdy wszedł, dostrzegł swoją rodzinę siedzącą na kanapie z ponurymi minami. Jego starszy brat, Alistair Kestner, zmarszczył brwi. — Czy nie miałeś odebrać Elary? Dlaczego wracasz tak późno? I dlaczego nie odbierałeś żadnego z naszych telefonów? Kaelen był oszołomiony, wyciągnął telefon i zobaczył nieodebrane połączenia. Wzruszył ramionami, jakby to nie było nic wielkiego. — Ścigałem się, pamiętacie? Pojechałem po Elarę tylko dlatego, że Sienna mnie o to prosiła. Podszedł do kanapy i w końcu zauważył, jak wściekli wyglądają jego rodzice — oraz czerwone, zapłakane oczy Sienny. Nagle coś przyszło mu do głowy i zapytał: — Czekaj, Sienna, czy Elara znowu ci dopiekła? Wiedziałem, że będzie taka sama! Dwa lata wcale jej nie zmieniły! Jego twarz wykrzywiła się w gniewie, gdy podwinął rękawy. — Gdzie ona jest? Przyprowadźcie ją — dzisiaj dam jej nauczkę! Po wyrzuceniu z siebie złości, Kaelen zauważył, że rodzina po prostu patrzy na niego z niedowierzaniem. Davia zapytała z dezorientacją: — Czy Elara nie miała wrócić do domu z tobą? Myśleliśmy, że to ona nie pozwalała ci odebrać telefonu. Kaelen zamarł. — Jeszcze nie wróciła? Kazałem jej wziąć taksówkę! Alistair poprawił okulary, najwyraźniej łącząc już fakty. — Porzuciłeś ją w połowie drogi i pojechałeś na wyścig, prawda? Kaelen zawsze czuł się nieswojo przy swoim surowym bracie. Skulił się pod spojrzeniem Alistaira, ale wciąż mruknął uparcie: — Zna drogę. Miałem zakład postawiony na ten wyścig. Gdybym przegrał, musiałbym wszystkim stawiać. Sienna zwróciła się do Alistaira z zaczerwienionymi oczami. — To przeze mnie Elara nie wróciła. Przygryzła wargę, a jej oczy wypełniły się łzami. — Powinnam była po prostu powiedzieć, że sama spadłam ze schodów. To nie była jej wina. To moja... Podeszła i pociągnęła Alistaira za rękaw. — Alistairze, chodźmy jej poszukać. Przeproszę ją. Jestem pewna, że uda nam się sprowadzić ją do domu. Gdy Kaelen zobaczył łzy Sienny, cały jego niepokój i poczucie winy po prostu wyparowały. W końcu to na niej zależało mu najbardziej — i zawsze stawał w jej obronie. — Dlaczego miałabyś przepraszać? Sienno, nie zrobiłaś nic złego. W tej chwili Kaelen myślał tylko o tym, jak bardzo jest wściekły na Elarę. — Jest taka sama jak dawniej — wciąż wycina te same numery, żeby dręczyć Siennę. — Alistairze, jeśli chcesz iść jej szukać, to idź. Ja nie pójdę. Nie ma mowy, żeby zniknęła na dobre. Chce tylko, żebyśmy się martwili. Ktoś taki jak ona, kto był chciwy na pieniądze i status, nie opuściłby naszej rodziny. Zanim ktokolwiek zdążył odpowiedzieć, do środka weszła pokojówka i powiedziała: — Panienka Elara wróciła. Wszyscy skierowali wzrok na drzwi, gdzie za pokojówką szła cicho chuda dziewczyna. Widząc Elarę ponownie po dwóch latach, Barrett, Davia i Alistair byli oszołomieni. Potrzebowali chwili, by zdać sobie sprawę, że to naprawdę ona. Dziewczyna stojąca przed nimi w niczym nie przypominała tej promiennej, pewnej siebie wersji, którą pamiętali. Miała nisko pochyloną głowę, a dłonie mocno zaciśnięte. Kaelen nagle podniósł głos z wyższością. — Widzicie? Mówiłem, że nie wytrzyma z daleka. Na pewno przyczołgałaby się z powrotem. Nawet nie musieliśmy po nią iść! Barrett ocknął się z odrętwienia i spojrzał na Elarę z niezadowoleniem. — Jesteś dziewczyną. Co robisz, włócząc się nocą sama? Chcesz, żeby ludzie o nas plotkowali? Jego głos był ostry. Wszyscy spodziewali się, że Elara zacznie się kłócić, jak miała to w zwyczaju. Byli nawet gotowi udzielić jej bury, o ile tylko podejmie dyskusję. Ale Elara tylko spuściła głowę i powiedziała spokojnie: — Przepraszam, to się więcej nie powtórzy. Te słowa ich uciszyły. Nikt się tego nie spodziewał. Po chwili Davia podeszła bliżej, w końcu lepiej przyglądając się Elarze. — Elaro, tak bardzo schudłaś. Czy w instytucie było aż tak ciężko? Gdy ciepła, miękka dłoń Davii dotknęła jej ręki, Elara zesztywniała. Nikt nie wiedział, ile razy w ciągu ostatnich dwóch lat miała nadzieję, że komuś może na niej zależeć. Ale zawsze spotykało ją rozczarowanie. Przez całe dwa lata Kestnerowie zostawili ją w Instytucie Aurelian i nigdy jej nie odwiedzili. Myślała, że ma to już za sobą i pogodziła się z faktami. Ale teraz, gdy Davia okazała choć odrobinę troski, cały ten pogrzebany ból zaczął znów wypływać na wierzch. Jak życie mogło być dobre? Była uwięziona w miejscu, w którym traktowano ją jak nic, gdzie uczniów traktowano gorzej niż zwierzęta. Życie tam było koszmarem. W momencie, gdy jej żale zaczęły narastać, poczuła, jak inna dłoń chwyta jej rękę. — Elaro, naprawdę zmizerniałaś! Gdybyś ubrała się jak dawniej, znów byłabyś olśniewająca — powiedziała Sienna. Wyglądała na podekscytowaną i nieco zazdrosną. — Nie to co ja — wciąż próbuję schudnąć, próbuję wszystkiego, ale nic nie działa. Mama wciąż powtarza, że wcale nie jestem puszysta, a i tak dokarmia mnie przekąskami i rujnuje wszystkie moje diety. — Ty chudniesz tak łatwo. Chciałabym też tak potrafić. W zaledwie kilku słowach Sienna sprawiła, że utrata wagi Elary brzmiała tak, jakby była częścią jakiegoś planu upiększającego. Davia natychmiast uwierzyła Siennie. Zdawała się nie zauważać, jak niezdrowo wygląda Elara i jak suchą ma skórę. Po prostu puściła jej rękę. I tak oto maleńka iskierka ciepła wewnątrz Elary zamarzła. Jej dłonie, które do tej pory unosiły się w powietrzu, powoli opadły.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 2 Przepraszam, to się więcej nie powtórzy – Odrzucona dziedziczka: Wzięta przez bossa syndykatu | Czytaj powieści online na beletrystyka