Rebecca odpowiedziała, gryząc go mocno w palec.
W to ugryzienie włożyła całą nagromadzoną złość, zaciskając zęby z zaskakującą siłą.
Jeffrey skrzywił się, ale nie puścił. Zamiast tego ujął jej twarz w dłonie, a jego głos wciąż był łagodny. – Od kiedy stałaś się taka zadziorna?
Rebecca w odpowiedzi ugryzła jeszcze mocniej.
Jeffrey zacieśnił chwyt na jej twarzy wystarczająco, by zmusić ją do puszcze
















