Jeffrey milczał przez chwilę, zanim odpowiedział:
– Daj temu jeszcze pięć dni. Jeśli nadal nie będzie żadnych konkretnych postępów, wtedy ją wezwij.
Stanley chciał powiedzieć: „Naprawdę nie ma potrzeby”. Wątpił, by dokonał jakiegokolwiek przełomu, nawet w ciągu miesiąca.
Zgadywał:
– Może Amelia pochodzi z jakiejś potężnej rodziny? Jej kartoteka jest nieskazitelna; nie może być z byle jakiego domu.
















