– Wiem – odparł nonszalancko Jeffrey.
Stanley był coraz bardziej zdezorientowany, czując, że jego umysł nie nadąża.
– Wiedząc o tym, wciąż pozwalasz Andrei konfrontować się z Rebeccą? Nie martwisz się, że Rebecca może na tym bardzo ucierpieć?
Jeffrey milczał. Uważał, że zyski i straty to kwestia osobistego wyboru.
Stanley przemówił z powagą:
– Posłuchaj mojej rady. Nie próbuj zatrzymać przy sobie
















