Onieśmieleni obecnością Jeffreya, wszyscy inni szybko ulotnili się z sali konferencyjnej, pozostawiając tylko Rebeccę, Jeffreya i Andreę.
Rebecca pozostała w gotowości do wyjścia, a jej spojrzenie było pozbawione dawnego uczucia czy niedawnego gniewu – po prostu obojętne, jakby Jeffrey był zupełnie obcym człowiekiem.
Jeffrey natychmiast rozpoznał ten wzrok, czując ukłucie bólu w klatce piersiowej.
















