– Nie spałeś? – Jeffrey usiadł, zachowując niewzruszony spokój.
– Sen nie ma szans z soczystymi plotkami. – Stanley dał znak obsłudze, by przyniosła dwa kieliszki i butelkę. Gdy pracownicy wyszli, dodał: – Zwłaszcza gdy chodzi o ciebie.
Jeffrey milczał, gdy drinki dotarły na stół.
Stanley napełnił dwa kieliszki, odprawił obsługę i przesunął jeden w stronę przyjaciela.
– Ty masz historie, a ja mam
















