Przenikliwe spojrzenie Jeffreya zdawało się przebijać przez wszystkie jej pozory, zaglądając prosto w duszę.
Andrea wymusiła uśmiech, czując ciężar jego obecności. – Skąd miałabym wiedzieć?
– Nie będę tego tolerował po raz kolejny. Rebecca jest moją żoną i matką Samuela. – Głos Jeffreya był spokojny, co potwierdzało jego podejrzenia wynikające z jej reakcji. – Wyraziłem się jasne od samego początk
















