Jeffrey był absolutnie pewien, że Rebecca zrobiła to celowo.
– Jak mogłaś tak potraktować coś, co dał ci Jeffrey? – zapytała Andrea, szybko podnosząc kartę i podziwiając ją z wyraźnym zachwytem. – To jest...
Zanim Andrea zdążyła dokończyć zdanie, Rebecca wsiadała już do samochodu ze swoją walizką.
Zamiast do domu, pojechała prosto do mieszkania Jessiki. Ponieważ nie znalazła jeszcze nowego lokum,
















