„Tak, mówiłaś” — powiedziała May, całkowicie niewzruszona.
Rebecca zapytała: „To dlaczego wysyłasz mnie, żebym wzięła pieniądze mamy?”
May wycedziła przez zęby: „Mów do mnie dalej jak do jaśnie pani, a wsiądę w samolot tylko po to, żeby cię pacnąć”.
Rebecca pomyślała: »Tak. Stara, dobra May«. Powiedziała: „Dobrze, mów dalej”.
„Tak lepiej” — powiedziała May, brzmiąc na zadowoloną. Wytoczyła walizkę
















