– Jeśli nie dasz rady, nie będziemy cię zmuszać – powiedział Stanley z uśmiechem. – To musi być twój wybór.
Uścisk Richarda na szklance zacisnął się bezwiednie. Zerknął na stół, ważąc opcje, po czym odpowiedział z determinacją: – Wypiję.
Rebecca już spaliła mu mosty u inwestorów. Aby ich odzyskać, musiałby pić – i to ostro. Przynajmniej z Jeffreyem na szali leżała prawdziwa okazja. Jeśli Jeffrey b
















