Rebecca rzuciła spojrzenie Jessice.
Jessica była skupiona na drodze, nawijając jak najęta. W końcu zapytała:
– Więc co myślisz? Pasuje ci to?
– To ty go kupujesz, prawda? – Rebecca zdemaskowała ją bez ogródek. Ale w głębi duszy czuła wdzięczność, że ma taką przyjaciółkę jak Jessica.
– Co? – Jessica próbowała zachować pozory luzu.
Rebecca nie chciała wciągać jej w to głębiej.
– Jeffrey już mi wszys
















