– Nie spodziewałem się po pani takiego temperamentu, panno Jensen – zauważył jeden z mężczyzn w loży, brzmiąc bardziej jakby był rozbawiony niż zaskoczony. – Nic dziwnego, że wpadła w oko panu Hansonowi.
– Napije się pani z nami, pani Hanson? – dodał inny, celowo akcentując tytuł.
Oczy Richarda pozostały utkwione w Rebecce, całkowicie ignorując jej opór. – Powiedziałem: idź nalać drinki. Już.
Ręka
















