– Czyżbyś jeszcze tego nie wiedziała? – odpowiedział Jeffrey z irytującym spokojem.
Przewiesił ramię przez oparcie krzesła, a jego wzrok utkwił w niej niewzruszenie. Żadne z nich nie zamierzało ustąpić.
W końcu Rebecca pękła pierwsza.
– Oszczędź sobie trudu. – Nienawidziła tej jego aroganckiej nonszalancji. Dlaczego tylko ona miała to przeżywać? – Nawet jeśli nie jesteś już z Andreą, z nami koniec
















