Jeffrey przerwał. „Kto?”
– Ojciec Jessiki – odpowiedziała Andrea, uważnie obserwując jego twarz, zaniepokojona, że może okazać pogardę. – Eugene Scott.
Jeffrey uniósł wzrok, by napotkać jej spojrzenie.
Andrea nerwowo splatała palce. „Matka mi powiedziała”.
Jeffrey wydawał się przez chwilę zaskoczony, ale szybko odzyskał panowanie nad sobą. „Czy on wie o twoim istnieniu?”
– Nie. – Andrea pomyślała
















