„Nie ma sprawy” — zgodził się wesoło Stanley, po czym dodał: „Chcesz, żebym przy okazji przesłał ci tajny podgląd wideo?”
Jedyną odpowiedzią Jeffreya było nagłe rozłączenie się.
Stanley tylko cmoknął, ale i tak zorganizował wszystko zgodnie z planem.
Wewnątrz baru Richard, ubrany w roboczy uniform, garbił się, pilnie szorując szklanki. Wyraz jego twarzy nie mógł być gorszy — czysta nędza.
Rebecca
















