Duża, reprezentacyjna jadalnia była udekorowana w kolorach czerwieni, czerni i złota. W tle grał cichy zespół, a na drugim końcu pokoju piękny kominek sprawiał, że cała przestrzeń była ciepła i przytulna.
Pokój był już pełen gości – mężczyzn w garniturach i kobiet w sukniach wieczorowych. Rozproszyli się po całym pomieszczeniu, prowadząc rozmowy w małych grupach.
Vicky miała rację – nie przebrałam
















