**Perspektywa Rosalie**
Minęło kilka dni, odkąd zostałam przyprowadzona do mojego pokoju.
Gdy tylko do niego weszłam, byłam w szoku, jak bardzo był piękny, i faktem, że on prosił mnie, żebym tu została.
No… właściwie to nie on sam mnie prosił. Prawdę mówiąc, nie widziałam go od dnia, kiedy opuścił szpital.
Był słoneczny dzień, a czyste, błękitne niebo było cudowne. Przypominało mi tę parę niebezpi
















