Jednak nie zostałam sama na długo.
Noc szybko zapadła nad watahą, a niedługo po tym, jak Estrella opuściła pokój, usłyszałam pukanie do drzwi.
– Panno Rosalio, możemy wejść?
To znowu była pani White, z dwiema innymi młodymi dziewczętami.
– Oczywiście, proszę! – odpowiedziałam uprzejmie. Wciąż nie przywykłam do bycia obsługiwaną.
Jedna z młodszych dziewcząt postawiła przede mną sałatkę. Należało pr
















