**Perspektywa Rosalie**
Lunch z Georgią i Vicky był cudowny – możliwość robienia tego, co chcę, bez martwienia się o wykonywanie czyichkolwiek rozkazów, była wspaniała.
Jednak radość zniknęła, gdy tylko zostałam sama. Mój umysł nie mógł uciec od myśli o Ethanie.
Jak on mógł być tak bez serca?
Nie wiedziałam, czy czułabym się lepiej, czy gorzej, gdyby nigdy nie okazał mi swojej delikatności. Dał mi
















